Koszty doręczeń przesyłek sądowych

Roczny koszt przesyłania wezwań i zawiadomień sądowych wynosi ponad 250 mln zł. Nowe rozporządzenie, jeśli wejdzie w życie, może i poprawić efektywność doręczeń i obniżyć koszty.

W uzasadnieniu do rozporządzenia czytamy:

Analizy z ostatnich lat wykazują, że rocznie sądy powszechne wysyłają za pośrednictwem Poczty Polskiej ponad 40 mln przesyłek, których koszt w 2009 r. wynosił 252.676.390 zł. Z uwagi na nie zawsze zadowalający sposób świadczenia usług przez operatora publicznego, jak również wysokie koszty tych usług, służby doręczeniowe utworzone w sądach częściowo przejmą zadania operatora publicznego oraz innych operatorów pocztowych.

To dobrze, że analiza kosztów i zysków dociera do sektora publicznego, choć dzieje się to niezwykle powoli. W bookmarkach mam następujący komentarz do innego artykułu o optymalizacji kosztów doręczeń sądowych:

Najbradziej denerwujące jest to, że Ministerstwo Sprawiedliwości pospisując umowę z Pocztą oświadczyło w tej umowie, że nie będzie wprowadzać żadnych zmian w prawie pozwalające na doręczanie korespondencji sądowej innym podmiotom niż Poczta Polska. Jedna przesyłka doręczana za zwrotnym potwierdzeniem odbioru kosztuje sąd 6,50 zł. W moim sądzie doręczamy część przesyłek za pośrednictwem woźnych sądowych. Płacimy im 1,50 zł za skutecznie doręczoną przesyłkę. Taki doręczyciel będzie próbował do skutku wręczyć pismo, wieczorem, w niedzielę, na schodach, w pracy. Z tego tytułu oszczędziliśmy na opłatach pocztowych 200 tys. zł. Jednocześnie mam postępowanie dyscyplinarne ponieważ zarzucono mi złamanie przepisów Ustawy prawo Zamówień Publicznych gdyż wartość zleconych w ten sposób usług przekroczyła 14.000 euro w ciągu roku.

Opublikowany przez MS projekt (także w załącznikach poniżej) wydaje się być więc odpowiedzią na opisany powyżej problem.

Łyżka dziegciu - szkoda, że dzieje się to dopiero w trakcie kryzysu i że wcześniej najprawdopodobniej nikt nie widział potrzeby optymalizacji kosztów i czasu doręczeń. Szkoda też, że MS podeszło do oceny skutków regulacji "po łebkach", zwłaszcza w części dotyczącej kosztów i zysków (str. 4). Autorzy uzasadnienia sami sobie przeczą pisząc na str. 1 o "wysokich kosztach" doręczeń, i równocześnie o "braku wpływu na finanse publiczne" na str. 4.

AttachmentSize
proj101022_uzas.pdf150.48 KB

Comments

Monopol Poczty Polskiej

Zaraza zaraz - to utworzenie owych "Służb Doręczeniowych" nie łamie jakowejś "Ustawy o Usługach Pocztowych" czy jak ten akt prawny się nazywa?

Jeżeli już Min. Sprawiedliwości nie obowiązują przepisy, którymi dręczy szarych podsądnych, to nie lepiej zawrzeć umowę z In Post czy inną firma kuriersko-doręczeniową? Podejrzewam, że stworzenie takiego doręczeniowego Commanda łamie jeszcze inne przepisy - o ochronie danych osobowych, przepisy "Ustawy o Dniach Świątecznych" (przecież chcą łapać podsądnych w niedziele) "Ustawy o BHP Na Schodach i Korytarzach" (chcą ich łapać na schodach) itd.

Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że stworzenie sprawnej służby sądowo-doręczeniowej mogłoby być celowe. Zatem pojawia się pytanie - po co były te wszystkie Ustawy o Poczcie, Ochronie Danych Osobowych itd? Czy ich obecna forma jest prawidłowa, czy tez zbędnie krępująca? Kto rozplącze ten mętlik prawny powstały zgodnie z filozofią "przepis ma zabezpieczać wydającego przepis", mniejsza o to czy ułatwia, czy utrudnia życie?

No więc rozważania tego typu

No więc rozważania tego typu powinny być właśnie w OSR - polecam lekturę wytycznych do OSR opublikowaną przez Ministerstwo Gospodarki. Tam powinna być kompleksowa analiza "biznesowa" tzn. jaka jest sytuacja obecna, ile co kosztuje, ile by kosztowało A, B, C i dlaczego wybieramy D. Ale naszą legislacją nie rządzą procedury tylko "realia" i "zwyczaje". A te widać wyraźnie w tekstach rozporządzeń.

a po to doreczanie?

lepiej w ogole nie doreczac, i tak prawo do obrony jest zludzeniem. skazac i juz.