Osama i jego walka z globalnym ociepleniem

Lektura nowego anglojęzycznego magazynu sygnowanego przez Al Kaidę pozwala nadać zupełnie nowe, dosłowne znaczenie słowom "walka z globalnym ociepleniem". Ale po obejrzeniu filmiku ekologicznej organizacji 10:10 nie jestem już pewien jak daleko im jeszcze od siebie.

Al-Malahem Inspire jest profesjonalnie wydanym (reakcyjny Adobe InDesign) elektronicznym magazynem, który zyskał sobie chwilową sławę w sieci jako jedna z niewielu anglojęzycznych publikacji dżihadystów. Sygnuje go Al Kaida:

Under the media foundation of al-Malahem, we present the first magazine to be issued by the al-Qā`idah Organization in the English language.

Publikacja zawiera szereg artykułów mniej i bardziej znanych diżhadystów poprzeplatanych cytatami z Koranu (?) i bannerami w stylu "And we must cut aid to the Zionist". Ale zupełnie niesamowity jest artykuł "The Way To Save The Earth" podpisany jako "Usama Bin Ladin" wraz ze zdjęciem tegoż. Nie ma w gruncie rzeczy większego znaczenia czy autorem jest Bin Laden czy nie, zaskakujący jest dobór tematyki - artykuł jest bowiem w całości poświęcony walce z globalnym ociepleniem. Język tekstu brzmi trochę tak jakby napisał go Al Gore do spółki z Karolem Marksem ("many senior capitalists are characterized by wickedness and hardheartedness") lub jakimś guru Nowej Lewicy. Co zresztą wcale specjalnie nie dziwi, biorąc pod uwagę zaangażowanie tej ostatniej w ruchy antyociepleniowe z jednej strony i prodżihadystyczne z drugiej.

Dżihadyści arabscy różnią się wszakże od dzihadystów ekologicznych tym, w jaki sposób chcą walczyć z AGW. Ci ostatni chcą na nich zarabiać, ci pierwsi mają prostszą receptę:

factories’ emissions stop when the factories stop, and the way to achieve their stoppage is easy, simple and in your hands

Wykładowi na temat globalnego ocieplenia towarzyszy kilkunastostronicowy poradnik na temat budowy bomb w warunkach domowych (Make a Bomb In The Kitchen of Your Mother). To specyficzne przenikanie obu ruchów rewolucyjnych nie wydaje się niemożliwe, jeśli spojrzymy na opublikowany niedawno filmik propagandowy pt. "No pressure" międzynarodowej organizacji 10:10 nawołującej do dobrowolnego ograniczenia emisji CO2 o 10%. Poniżej kadr z filmiku, w którym bezstresowa ekolożka wysadza w powietrze dzieci, które nie wyraziły entuzjazmu:

Jakkolwiek idiotycznie to brzmi, film nie był ponurą prowokacją denialistów, o czym przekonują przeprosiny 10:10 i usprawiedliwiające komentarze sympatyków ruchu (clearly their aim was to produce something cool, funny and edgy - to zabawne jak ludzie rozumieją słowa cool i funny). Ale mleko się już wylało...

P.S. W magazynie jest też akcent kryptograficzny! Autorzy "Inspire" lansują bowiem program Mojahedeen Secrets, czyli diżhadystyczną wersję PGP a na końcu pliku PDF można znaleźć klucz publiczny autorów.

Mojahedeen Secrets
Mojahedeen Secrets 2.0