Postępowanie cywilne - kosztowne i długotrwałe

Jeden raz mogłem ścierpieć, ale gdy ten argument powoli wchodzi do kanonu frazesów powtarzanych przez polskich urzędników to trzeba przynajmniej zwrócić im uwagę, że błądzą. Poniżej pismo, które przesłałem do Ministra Sprawiedliwości.

W pismie skierowanym do organizatorów kampanii Wykreśl 212 kk pan wiceminister Michał Królikowski był uprzejmy użyć argumentu, że "pozostawienie jedynie drogi postępowania cywilnego (...) jako możliwego mechanizmu ochrony naruszonych dóbr, wydaje się niewystarczającym i często długotrwałym oraz kosztownym sposobem realizacji praw jednostki, której godność i dobre imię zostało naruszone" (Rz, "Królikowski: art. 212 kk nie będzie zlikwidowany", 17 stycznia 2014).

Argument ten, którym w 2011 posłużył się także Trybunał Konstytucyjny, w ustach wiceministra sprawiedliwości jest o tyle niefortunny, że to nikt inny jak ministerstwo sprawiedliwości jest resortem odpowiedzialnym za kształt postępowania cywilnego w Polsce, a więc także za jego "długotrwałość i kosztowność". Wobec tego, w trybie art. 241 kpa, chciałbym zasugerować takie usprawnienie postępowania cywilnego tak, by jego "długotrwałość i kosztowność" nie zmuszała już więcej ustawodawcy do posiłkowania się prawem karnym i administracyjnym w sprawach mających charakter sporów między osobami prywatnymi.