Dwa urzędowe raporty

Poniższe zestawienie pozostawiam bez komentarza, choć oczywiście zyskują one zupełnie nowy wymiar w kontekście katastrofy kolejowej pod Szczekocinami.

Urząd Transportu Kolejowego — Ocena stanu bezpieczeństwa ruchu kolejowego w roku 2010 Najwyższa Izba Kontroli — NIK o niebezpiecznych przewozach
Mimo wzrostu wielkości przewozów koleją towarów niebezpiecznych o około 10 proc. w 2010 roku, ilość wypadków i awarii z udziałem towarów niebezpiecznych wykazuje od szeregu lat ogólną tendencję malejącą. W 2010 r. odnotowano: 1 poważny wypadek, 3 wypadki (w tym 1 śmiertelny) i 21 incydentów z udziałem towarów niebezpiecznych. Oceniając poziom bezpieczeństwa przewozu koleją towarów niebezpiecznych można stwierdzić, że przewozy koleją towarów niebezpiecznych są wykonywane w sposób bezpieczny.

Ogólnie stan bezpieczeństwa w transporcie kolejowym należy ocenić jako zadowalający i stabilny na poziomie zbliżonym do lat ubiegłych.

Także w działalności Urzędu Transportu Kolejowego NIK dopatrzyła się niepokojących zaniedbań. Prezes UTK systematycznie zmniejszał liczbę kontroli dotyczących bezpieczeństwa przewozu towarów niebezpiecznych. W 2008 r. u zarządców infrastruktury, przewoźników i użytkowników bocznic przeprowadzono 107 inspekcji; dwa lata później tylko 68, choć w tym okresie wzrosła ilość przewozów substancji niebezpiecznych. Przy czym w blisko połowie skontrolowanych oddziałów terenowych UTK inspektorami ds. przewozu takich towarów były osoby, które nie ukończyły żadnych szkoleń z tego zakresu.

Wiele do życzenia pozostawia również stan techniczny infrastruktury kolejowej, którą zarządza spółka PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Po kontroli 93 torów służących do awaryjnego odstawiania wagonów okazało się, że tylko dwa spełniają wszystkie wymogi określone w przepisach. Zdarza się także, że tory takie usytuowane są w pobliżu obiektów użyteczności publicznej i nie posiadają zabezpieczeń chroniących otoczenie przed skutkami awarii pociągów przewożących materiały niebezpieczne.