Dotacje na innowacje nie zwiększają innowacyjności

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego po latach rozdawania milionów złotych na "innowacyjność" nagle doszło do wniosku, że innowacyjność wcale nie wzrosła.

W 2007 roku w blogu Securitystandard opisałem kilka subsydiowanych "na innowacyjność" projektów. Obraz, który się z tego wyłania jest zgoła odmienny od mrzonek biurokratów marzących o centralnym sterowaniu gospodarką za pomocą "programów ramowych" i "harmonizacji".

Jak donosi Computerworld"MRR zleciło przygotowanie ekspertyzy, która pokazałaby, jaka jest naprawdę innowacyjność inwestycji, które ubiegały się o unijne pieniądze. Jej lektura szokuje, bo pokazuje, że wiele starających się o unijne wsparcie firm nie jest zainteresowanych stosowaniem najnowocześniejszych technologii tylko uzyskaniem dostępu do funduszy UE."

To tak nieoczekiwany wniosek, że nie mogę wyjść ze zdumienia! Jak to możliwe?! W Programie Innowacyjna Gospodarka napisano, że innowacyjność ma wzrosnąć, rzucono na rynek jakieś pieniądze, a ona wzięła i nie wzrosła!

Pamiętają Państwo pierwszą Strategię Lizbońską? W 2000 roku zapisano w niej, że Europa ma się stać najbardziej konkurencyjną gospodarką świata. Po czym - dzięki dużemu zaangażowaniu Komisji Europejskiej - zrobiono wszystko, by jednak się nie stała. Zamiast deregulować wprowadzono kolejne regulacje, zamiast zmniejszać kontrolę nad gospodarką - zwiększono ją.

Dlatego obawiam się, że wnioski jakie wyciągnie MRR ze swojej ekspertyzy będą dokładnie odwrotne niż nakazywałby zdrowy rozsądek. Wnioski o dofinansowanie będą liczyć 150 zamiast 100 stron i będą zawierać coraz głupsze pytania o "innowacyjność ekstrapolowaną w synergii z równouprawnieniem i permanentną aktywizacją zawodową grup wykluczonych"*.

Jedna z kast, która na tym zyska to nowa grupa zawodowa XXI wieku jaką są pisacze wniosków unijnych.  A tymczasem gospodarcze i naukowe zapóźnienie Europy będzie się nadal konsekwentnie pogłębiać, ku wielkiemu i dobrze udawanemu zdziwieniu biurokratów. Co jednak jakoś z pewnością przełkną, będąc pierwszą po pisaczach wniosków najbardziej uprzywilejowaną grupą zawodową w Europie**...

Patrz także:

Przypisy:

* parafraza idiotycznego, ale najwyraźniej zgodnego z oczekiwaniami komisji oceniającej wnioski, opisu projektu Deepsia realizowanego przez Comarch w latach 2000-2002 (dobry materiał do Bullshit bingo)

** proszę pamiętać, że na mocy Traktatu z Lizbony wszystkie instytucje Unii Europejskiej są zwolnione z podatków pośrednich i bezpośrednich, zaś jej pracownicy są objęci immunitetem; czekamy na Euro-Konsumy