Państwo i prawo

Hodowla odsetek w ZUS

Jakiś czas temu miałem wątpliwą przyjemność osobiście zetknąć się z wątpliwą praktyką Zakładu Ubezpieczeń Społecznych potocznie określaną jako "hodowla odsetek".

Andriej Wyszyński "Teoria dowodów sądowych" (1949)

Książka, której skan publikuję poniżej jest jednym z najbardziej dobitnych świadectw tego jak wyglądał ustrój radziecki w latach 30-tych.

Polski system emerytalny to zaprzeczenie solidarności

Grzegorz Sroczyński w prostych słowach wyjaśnia aktorowi Jackowi Braciakowi, że jest aspołecznym ignorantem, który nie rozumie elementarnych zasad solidarności społecznej stojących u podstaw polskiego systemu emerytalnego. Tekst zaczyna się od "Jacku, jak się nie znasz, to się nie wypowiadaj". Niestety, apel ten powinien on zaadresować głównie sam do siebie...

Polski Roskomnadzor, podejście 2.0

Po nieudanej inicjatywie wprowadzenia cenzury Internetu w Polsce w 2010 roku temat powraca, tym razem z inicjatywy jednej z firm bukmacherskich chcących w końcu rozwinąć na polskim rynku skrzydła.

Po co komu obowiązek meldunkowy?

Podczas gdy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przymierza się do likwidacji obowiązku meldunkowego, różne środowiska apelują o jego... pozostawienie.

Procedura wymiany dowodu osobistego

Wymiana dowodu osobistego z powodu zmiany adresu lub wygasania jego ważności to podręcznikowe studium niedziałania jakiejkolwiek sensownej wymiany danych wewnątrz polskiej administracji publicznej. Oraz traktowania obywatela jak petenta i nosiciela papierków między urzędami.

Postępowanie cywilne - kosztowne i długotrwałe

Jeden raz mogłem ścierpieć, ale gdy ten argument powoli wchodzi do kanonu frazesów powtarzanych przez polskich urzędników to trzeba przynajmniej zwrócić im uwagę, że błądzą. Poniżej pismo, które przesłałem do Ministra Sprawiedliwości.

Język urzędowy a filozofia zarządzania prawem

Gazeta Wyborcza ruszyła z kolejną syzyfową kampanią na rzecz upraszczania języka urzędowego. Syzyfową, bo aby to było skuteczne wola zmiany musi pójść od administracji publicznej wysokiego szczebla i przetoczyć się np. przez uczelnie administracyjne. A niechęć do zmian jest ogromna — po pierwsze z powodu zwykłego lenistwa intelektualnego, po drugie z powodu narcystycznej satysfakcji, jaką daje pisanie niezrozumiałym żargonem. Klasyczny argument: nie da się pisać prosto, bo język urzędowy musi być precyzyjny i specjalistyczny.

Ocena skutków regulacji - opinia na temat projektu ustawy o swobodzie gospodarczej

Poniższy komentarz został przesłany do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji przy okazji konsultacji społecznych projektu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej w styczniu 2013. Wrzucam go tutaj po prawie, bo akurat trafiłem na niego podczas porządkowania dokumentów.

Obsesja tajności jako różnica kulturowa

Rok temu pisałem o obsesji tajności w polskiej kulturze administracyjnej jako spadku po okresie komunistycznym. Tymczasem niedawno trafiłem na publikację, która tę różnicę kulturową jeszcze bardziej podkreśla.

Syndicate content